niedziela, 30 września 2012

Festiwal

Chwalę się.
Jakiś czas temu a dokładnie 15.09   wieś w kórej  mieszkam brała udział w III Festiwalu Aktywności Społecznej i Kulturalnej Sołectw. Nie ukrywam że brałam czynny udział z całą moją rodziną w przygotowaniach do owej imprezy. Bardzo nam się podobało, przy okazji poznaliśmy bardzo fajnych ludzi . Nie ukrywam że odnieśliśmy kilka sukcesów.





Ostatnio robię mitenki mam już kilka na liczniku , zdjęcia tylko najnowszej pary, reszta wyszła do innych


Włóczka to Oliwia druty 2.5mm - nie posiadam grubszych .

Lilla lou

W pierwszej kolejności bardzo chcę przeprosić  za moją opieszałość - Przepraszam.
Już wyjaśniam o co chodzi. Jakiś czas temu - bardzo dawno , zapisałam się z moją dziewczyną na testowanie książeczek kreatywnych dla dziewczynek Lilla Lou . Dostałyśmy pocztą 5 fajnych książeczek :)))) . Z braku czasu książeczki poszły na bok ale w wakacje młoda z koleżankami miała fajne zajęcie :). Dziewczyny dawały czadu ale też najciekawsze prace  nie zostały niestety uwiecznione a powędrowały do pokoi autorek :( Wiem moja wina :)
poniżej kilka prac mojej panny , która uwielbia akwarele .

Ode mnie :  uważam że moja córka jest na to już za duża - interesują ją już inne rzeczy albo za szybko dorośleje , natomiast dziewczynki 6-7 letnie mają przy tym niesamowitą zabawę











wtorek, 31 lipca 2012

Zaległości, wakacje i nowe umiejętności

W temacie zaległości przed wyjazdem wydłubałam młodej sukienkę ze starej bouclowej bawełny no name - metke szlag trafił, oraz kilka kwiatków z fajnej książki :)



Sukienka jest robiona podwójną nitką na drutach 10mm obszyta jest taśmą z kółek szydełkowych .wzór z głowy, zapinana jest z tyłu na zatrzask.

W temacie wakacji.......  były krótkie , lekko deszczowe ale piękne ...
Byliśmy w Budach koło Pasymia.....  urokliwe małe miasteczko. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy sięw Szczytnie , był spacer, piękne muzeum, obiad   i....  popsute auto - oczywiście nie mogło zabraknąć nieplanowanych przykrych niespodzianek , na szczęście do szybkiego opanowania :)
















W temacie nowych umiejętności, nauczyłam się robić skarpetki :)
dziewczyny zachwycone, panowie czekają na swoje , ja jak zwykle na końcu :)












Pozdrawiam wszystkich czytających i podglądających bardzo słonecznie .











środa, 20 czerwca 2012

Długa przerwa

spowodowana brakiem weny pisarskiej i   robótkowej również ,ale na szczęście w nieco mniejszym stopniu. Wydziergałam  szary sweter - pewnie będzie dla siostry na urodziny, kilka czapeczek już na jesień i mały sweterek  z krótkim rękawem. Dla mnie jest trochę za ciemny . Szarak jest inspirowany tym sweterkiem. Dziewczyna robi niesamowite rzeczy. Bardzo mi się osobiście podobają.





Komunia za nami. Udała się - goście dopisali, w kościele było super , a młody wniebowzięty - bardzo chciał dostać duży rower .




Przy sprzyjającej i trochę męczącej upalnej aurze wybraliśmy się nad wodę. Dzieciaki wniebowzięte - uwielbiają moczyć tyłki,  a jak matka "zapomni " o ręczniku to tylko nogi mogą zamoczyć. Ja zadowolona bo nie wchodzą daleko do wody, a oni że wogóle do niej weszli.




W czasie upałów nie tylko my się chowamy przed słońce ale i nasz kot ma swoje miejsce na tarasie :)

 Obecnie na drutach mam pstrokaty sweterek dla młodej. Oczy bolą od samego patrzenia na tę włoczkę to Oliwia cieniowana w tęczowych kolorach . Mam nadzieję skończyć w miarę szybko - zostały mi rękawy , których bardzo nie lubię robić. Jeszcze ze dwa meczyki i będzie skończony.



Muszę się jeszcze pochwalić :)))  Zostałam zaproszona  w wakacje na zajęcia do dzieci na świetlicę socjoterapeutyczną , co by im pokazać i poopowiadać o mojej pasji - czyli historie drutowo szydełkowe. W temacie mają chustę wakacyjną . Zobaczymy, już mam kilka pomysłów :)))

piątek, 23 marca 2012

obrazek

powstał w wolnej chwili, będzie więcej i ozdobią mój wypoczynkowy kąt :)

środa, 21 marca 2012

Pierwszy dzień wiosny a za oknem szaro buro. Dobrze że nie całkiem cicho , ptaki już rano witają swoim śpiewem, wołają słońce, zapach obornika unosi się nad polami, dym z pozimowych palonych śmieci unosi się nad tym wszystkim , tworząc jedyną w swoim rodzaju nutę zapachową :))))

na polu robótkowym zielony oliwkowy skończony , a następny kocyk pasiasty z allegry skończony w 98%, zostało tylko kilka centymentrów rękawa i pasek , będzie ciepły , otulający , trochę włochaty ale wsam raz na późnopopłudniowe spacery. Kolejny już planach cienki na chłodne lato - oby nie w tym roku - z cienkiego akrylu.

nie wiem czemu te zdjęcia mi się ciągle odwaracają :((



środa, 29 lutego 2012

Dawno nie pisałam, dopadł mnie niechciej zimowy , ale tylko w pisaniu, robótkowo cały czas  coś dłubię wieczorami, obecnie mam na drutach - fatalnych zresztą lidlowych plastikach - nr 8 mm sweterek insprowany tym sweterkiem Doroty - robi ona cudne swetry - z oliwkowej Maxi Interfoxu. Pierwszy został spruty - wyszedł za duży. mój bedzie całkiem prosty bez warkoczy .




Z zaległości długi dla Młodej z cieniowanej i niebieskiej Oliwii robiony w poprzek na drytach  5 mm



Szara czapka z warkoczem też nie do końca mojego pomysłu z szarego szetlanda yarnart druty 6mm



 Kilka dni temu wydziergany baranek wielkanocny dla koleżanki - sobie też zrobię :)




Już nie długo wiosna i moje storczyki zawsze kwitnące na przełomie lutego i marca . U mnie nie kwitną cały czas :))




A to czeka na przerobienie :))))



Pozdrawiam  słonecznie :)

Google Website Translator Gadget