czwartek, 17 listopada 2011

Szary szalik skończony , z błędami oczywiście ale ja lubię się uczyć w trakcie, poza tym jest on tylko dla mnie to taki może być :)))




Poza tym zrobiłam pierwszą w moim życiu - i już wiem że nie ostatnią - czapkę bezszwową. Wiem że niby nic ale ja zawsze robiłam zszywane. Pasuje mi do szalika , przydała by się w innym kolorze , bo do czarnego ocieplacza wygląda trochę za szkolnie tzn zagalowo. Tak siedzi we mnie ta galowość od dziecka i nie wiem czemu ale nie lubię się tak ubierać - nawet do pracy się tak nigdy nie ubierałam, zawsze wybierałam jednokolorowe zestawy.

Pozdrawiam czataczy podlądaczy :)

Google Website Translator Gadget