piątek, 23 września 2011

Prezent :)

Miło wiedzieć że Pan też myśli o mnie i moich robótkach  - a nie tylko narzeka że dłubie wieczorami i oczy psuje :)  Dostałam wczoraj prezent , taki bez okazji - miło :)



Z radości mej :))) wieczorkiem wypróbowałam laleczkę :) i powstało - dokończone całkiem niedawno nowe dzieło :) jutro urodziny młodego to prezentacja jak się patrzy :)











Ostatnimi dniami szkolę się w zakresie drutowania. Znalazłam prawdziwą skarbnicę wiedzy jak dla mnie w tym zakresie -  porobiłam kilka próbek -   mam już pomysł na nowy szal tym razem na drutach.










sobota, 17 września 2011

Zielona Falka - Otulacz

Kolejny otulacz , którego opis zamieszczam , okazało się że poprzedni cieszy się zainteresowaniem :)) . Ten jest trochę inny i również bardzo prosty , ładnie się układa i można go modyfikować wedle uznania :).



Włóczka scarlett inter-fox , szydełko nr 3,5 mm
jasny zielony 8002, zielony 8007, ciemnozielony 8014

198 oczek łańcuszka zamknąć
1 rz : 3o łańcuszka , 2 słupki w jednym oczku, 9 słupków, 3 słupki razem ......   powtarzać do końca rzęðów
2 rz   tak samo jak pierwszy, proszę liczyć słupki ma być 9 między przerabianymi razem trzema
każdy rząd robimy innym kolorem


ja zrobiłam 18rzędów

moja kolejność kolorów : zielony, ciemno zielony, jasno zielony



Pozdrawiam słonecznie  wszystkich czytaczy :) w razie pytań i niejasności odpowiem na każde pytanie .






wtorek, 13 września 2011

Wrzesień plecień, lato plecie jesień.

Chyba trochę poetycko wyszło :) fajnie i prawdziwie . Uwielbiam wrzesień, jeszcze ciepło a nie gorąco, nie za mokro ale i nie sucho dla Mnie idealnie :) Uwielbiam lasy wrześniowe , grzyby , spacery ...


Smutne jest to że nasze lasy są coraz bardziej zaśmiecone , wszystko można znaleźć , butelki, kubki, buty to wydaje się normą , w ciągu 5 lat - tyle czasu odwiedzam jeden lasek znalazłam min : wózek dziecięcy , niejeden komplet opon, pewnie urządzić by można było niejeden salon w lesie, rowery, telewizory, akumulatory , poprostu cuda wianki na kiju , a najbardziej przykre jest to że z roku na rok jest coraz więcej śmieci. :( Nie wzięłam aparatu do lasu bo jeszcze nie potrafię ogarnąć rozbieganej trójki - wreszcie mama pozwala ganiać się i krzyczeć - oczywiście w zasięgu wzroku i słuchu :), rozglądania się za grzybami i do tego jeszcze zdjęcia ? Nie zawsze . Efekt był - chwalę się :) Najbardziej zainteresowana szukaniem grzybków była panna najmłodsza :)






Za oknem słońce , ciepło a w ogrodzie lato plecie jesień :))) uwielbiam to i ten piękny zapach jesieni .













Robótkowo nie mam weny i mniej trochę czasu , szkoła , lekcje i zwykłe obowiązki, ogród trzeba sprzątać bo już powoli liście zaczynają spadać. Ciągle coś zaczynam i zaraz pruję, szukam czegoś ciekawego i prostego , mam w głowie to co chcę - ach weno wracaj :)



środa, 7 września 2011

Nowe inspiracje :)

Kilka dni temu w moje ręce nie całkiem przez przypadek :) wpadły 2 gazety robótkowe - Sabrina trendy 2001 i Dziergaj i filcuj. Piękności w środku, zachwytów co nie miara. Mina Pana bezcenna :) Natychmiast w mojej głowie uroiło się mnóstwo pomysłów



Moją szczególną uwagę przykuły 2 modele z Sabriny , które postaram się zrobić.





Nie szczędziłam zachwytów nad filcowanymi drobiazgami , bo łatwo je wykonać i szybko można uzyskać pożądany efekt - bawiłam się kiedyś w ten sposób :)




Na razie pozostają mi tylko pomysły , które powinnam zapisać :)))), bo do zrobienia mam  kilka rzeczy na zamówienie koleżanek i muszę z prezentami gwiazdkowymi się wyrobić :)))


W każdym razie wczoraj skończyłam szyjogrzej dla małego Maćka. Maciek troszkę ponad rok a komplet pasuje i na moja 3 latke i na 8 latke  - uniwersalny rozmiar dziecięcy - na moja też się wciśnie :)))





wtorek, 6 września 2011

Pożegnanie lata , warkocze i czapka oczywiście

Lato się powoli kończy, szkoła się zaczęła, cała około szkolna reszta już załatwiona . Uff na szczęście :))
Sezon letni koło domu trzeba było zakończyć :), z tej okazji wykorzystaliśmy sobotnią piękną i jeszcze letnią pogodę :)) 
Ostani nurek w basenie i woda w trawę :) pozostało brzydkie koło na trawniku jak zwykle :)



W między czasie postanowiłam nauczyć się robić warkocze na drutach :) Ja nie umiałam , o czym wspominałam wcześniej że potrafię tylko na prawo i na lewo - jak nie politycznie - . Poszukałam w necie, trochę pokombinowałam i wyszło , co prawda nie jest to żaden cud ale czapka dla Maćka - mojego chrześniaka - bardzo się wszystkim podoba :)









Moje dziewczyny też chcą takie :)
Do czapki powstaje oczywiście szyjogrzej do kompletu w tym samym kolorze :) jest na 99% końcówka zielonej czterdziestki ale ręki sobie obciąć nie dam :)

Na koniec niespodzianka , zakwitł mój rododendron - coś mu się pory pomyliły :)



Google Website Translator Gadget